| Autor |
Wiadomość |
Adas
Puntoświr

Imię: Adam
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 02 Maj 2007
Dni na forum: 581
Posty: 1370
Pomógł: 6
Tematy: 35 Skąd: Białystok
|
|
|
|
 |
Grandziak
Przyjaciel
|
|
|
Denerwują Cię reklamy? Dowiedz się jak je wyłączyć! |
 |
leprikon_ie
Forumowicz
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 31 Lip 2008
Dni na forum: 125
Posty: 3
Tematy: 0 Skąd: irlandia
|
Mam Punto, MK1 1998 silnik 1.2 SPI tylko, że wersja na lewą stronę ulicy.
Mam podobny objawy.
Nagłe odcięcie dopływu paliwa do wtrysku i po przekręceniu kluczyka silnik kręci, ale nie odpala. Najpierw pomyślałem, że to pompa paliwa, bo gaźnik suchy, świece też. Zadzwoniłem do mechanika przyjechał i zaczął sprawdzać i powiedział, że to napewno ten problem należy pompę wymienić i będzie dobrze. Gdy wyciągnął uf pompę urwał rurkę plastikową od obudowy pompy i musiałem kupić nową o dziwo stara pompa po podpięciu na krótko działała, czyli według mnie to nie to.
Wiec stwierdziłem, że tego mechola już chyba nie poproszę o pomoc.
Po zakupie nowej pompy wraz z obudową i zamontowaniu jej nadal nic, pompa nie działa mimo to, że na krótko spięta śmiga jak szalona.
Więc elektryka powiedziałem sobie, ale nie znając się zbytnio na niej zacząłem sprawdzac wszystkie bezpieczniki i wtyki i podpięcia kabli. Po którymś tam razie ruszania kabli zaskoczył, więc zastanawiałem się, który to może być kabel metodą prób i błędów, kiedy mój punciak zdychał ruszałem coraz mniejsza ilością kbli i jak na razie stanąłem na przekaźniku, znajduje się on za filtrem powietrza pod plastikową osłonką. Już zadowolony, że odkryłem problem pojechałem do serwisu Fiata pytać o ten przekaźnik, ale nie mieli. Wróciłem do samochodu (wykręciłem go, bo jednak po angielsku się nie dogadam, o co mi chodzi brak nazewnictwa w tym języku) i skręciłem wszystko raz jeszcze i co znowu punciak leży i zdycha. Dość poirytowany poszedłem na złomowisko 2km na piechotę pytać czy nie maja takowej części, hurra maja i jakoś nie wygląda na starą. Wiec cały szczęśliwy wróciłem do samochodu i podpiąłem nową część a samochód mówi NIEEEEEEEE! Wiec znowu ruszanie kabli i tak dalej. Rozpocząłem nawet rozbierać wtyczkę do tego przekaźnika, kiedy usłyszałem głośne "klik" z przekaźnika i silnik odpalił i kiedy nie chce odpalić zmieniam pomiędzy dwoma przekaźnikami. Jak na razie działa ale nie rozwiązuje problemu.
Dzisiaj jadę na diagnostykę i zobaczymy, co wyjdzie z tego, w czym tkwi diabeł.
Pozdrawiam. |
|
|
|
|
 |
|
|
|
[ Strona wygenerowana w: 0.493929 sekund ] :: [ 23
zapytań SQL ] :: [ Kompresja GZIP wyłączona ]
|
Powered by phpBB
© 2001, 2007 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) phpBB SEO
|