| Autor |
Wiadomość |
mrider
Puntoświr

Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 16 Maj 2007
Dni na forum: 567
Posty: 1405
Pomógł: 18
Tematy: 14 Skąd: ojczyzna kropka
|
Wyjmij bezpiecznik od wspomagania i pojeździj trochę. Jeśli nie będzie buczeć to już wiesz co go boli... |
_________________ Punto 75 HSD
Alfa Romeo 166 Distinctive (2.4JTD niestety)
Fiat 500 Nuova
Trzy baki paliwa - ok. 650zł. Opłaty za przejazd autostradami - ok. 250zł. Zobaczyć na autostradzie niebieskie Lamborghini z kogutami na dachu - Bezcenne  |
|
|
|
 |
Grandziak
Przyjaciel
|
|
|
Denerwują Cię reklamy? Dowiedz się jak je wyłączyć! |
 |
Frantz
Sympatyk kropek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 02 Sie 2008
Dni na forum: 123
Posty: 6
Tematy: 1
|
...samochód nadal u mechanika, robie się coraz bardziej nerwowy - jutro wieczorem wyjazd...
Ale jedno jest pewne, że nie jest to:
- wentylator
- alternator
- łozysko
- wspomaganie
Jak tylko będę cos wiedział to napisze. |
|
|
|
|
 |
cyklista
Sympatyk kropek

Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 06 Sie 2008
Dni na forum: 119
Posty: 47
Tematy: 6 Skąd: Łódź
|
Ja jednak nadal upieram sie przy tym ze to buczy sucha linka licznika Moze sie myle ale sprawdzaliscie to?A zeby sprawdzic wentylator wystarczy spinacz biurowy zagiety w podkowe i piec minut Wyjac wtyczke z czujnika i zewrzec ja spinaczem.Tylko uwaga na palce.W poblizu bedzie sie krecił wiatrak  |
|
|
|
|
 |
mrider
Puntoświr

Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 16 Maj 2007
Dni na forum: 567
Posty: 1405
Pomógł: 18
Tematy: 14 Skąd: ojczyzna kropka
|
cyklista PIIFL chyba we wszystkich wersjach ma licznik na impulsatorze... Nie jestem do końca pewien ale niektóre PI już ten patent mają więc trochę by było dziwne aby takie w miarę młode auto miało linkę. |
_________________ Punto 75 HSD
Alfa Romeo 166 Distinctive (2.4JTD niestety)
Fiat 500 Nuova
Trzy baki paliwa - ok. 650zł. Opłaty za przejazd autostradami - ok. 250zł. Zobaczyć na autostradzie niebieskie Lamborghini z kogutami na dachu - Bezcenne  |
|
|
|
 |
cyklista
Sympatyk kropek

Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 06 Sie 2008
Dni na forum: 119
Posty: 47
Tematy: 6 Skąd: Łódź
|
Mozliwe.Ale nie wiem jaki kolega ma licznik.Ja mam Punto z 95 i ma zwekła linke.To wszystko zalezy czy szybkosc jest wyswietlana cze zwykla strzalka.Jesli zwykla strzalka to bedzie linka.Takie moje zdanie ale moze sie myle.  |
|
|
|
|
 |
maxkin
Sympatyk kropek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 06 Sie 2008
Dni na forum: 120
Posty: 6
Tematy: 0
|
Więc jest tak: dzwoniłem do ASO by umówić wizytę, mówię co i jak, majster w ASO na to między innymi "wymień pan akumulator". Akumulator mam słaby bo zimą siadał strasznie. Podłączyłem go delikatnie na noc pod prostownik i CO!. Poranny test i nic nie słychać. Sam nie wierzę. Zdaniem ASO ( i drugiego warsztatu, przecież już gość mówił że to może coś z elektryką) to na stykach czy w centralce jakiejś.
Auto wymaga dalszych testów i porannej rozmowy z majstrem z ASO. |
|
|
|
|
 |
Frantz
Sympatyk kropek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 02 Sie 2008
Dni na forum: 123
Posty: 6
Tematy: 1
|
Bingo!!! Przynajmniej w moim przypadku, to co powodowało to buczenie to uszkodzony zawór antyparowy (lub jak kto woli elektrozawór). Wszystko jest już w porządku. Niestety robiłem to w ASO a tam czeszą po kieszeni. No ale mam zrobione , więc moge jechac w trasę.
Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie. Dam znac po przyjzdzie czy aby na pewno nie odezwało sie po drodze.
Maxkin, jedz do mechanika, aso , jak tam chcesz, ja nie mialem czasu na szukanie tanszych zamienników. jezszcze raz pzdr.
[ Dodano: 12 Sie 2008 17:30 ]
Sprostowanie - nad morze (z Katowic) dojechałem. Z duszą na ramieniu. Niestety chłopaki w ASO pomylili się i to bardzo. Po jakichś 50 kilometrach buczenie znowu się włączyło. Przez całą trasę troch ę ciszej niz wcześniej. Im bliżej było celu tym bardziej buczenie narastało. Nic sie nie wydarzyło, no ale niepokój pozostał.
W związku z powyższym to o czym pisałem wczesniej uważam za nieaktualne (no chyba, ze miałem pecha i znowu zepsuło się to samo).....
Jak wróce od razu wale do mechanika.... |
|
|
|
|
 |
yogi.g
Puntomaniak
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 14 Sty 2008
Dni na forum: 324
Posty: 94
Tematy: 2 Skąd: Radom
|
Drogą dedukcji dzieje się to tylko podczas jazdy, na biegu jałowym nie więc maxkin co do tego by miał akumulator. Ja uważam ,że jest to związane z pędem powietrza, tj jakaś nieszczelność w kabinie, ewentualnie osłona od akumulatora, no sam już niewiem co może być u ciebie . W ASO to by ze mnie skórę zdarli to alternator, pompa wody , rozrząd i bóg wie co jescze. Frantz sprawdź dokładnie ten wentylator ja pół roku szukałem tej usterki, wymontuj go i kajtnij się z taką prędkością przy jakiej załączało się to nieszcęsne buczenie. Bo ci mechanicy z ASO pół samochodu rozbiorą i może uda im się trafić. Powodzenia  |
_________________ Punto FL 1.2 8V Active 2003 |
|
|
|
 |
maxkin
Sympatyk kropek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 06 Sie 2008
Dni na forum: 120
Posty: 6
Tematy: 0
|
Kurde yogi, maiałeś rację, to pieprzony wentylator, pozostaje pytanie czy da się go zregenerować , podobno to łożysko zatopione w plastiku, nierozbieralne, czy wymieniać, po przedmuchaniu sprężonym powietrzem teraz jest tk że brzęczy cały czas. dzięki. pozdrawaim |
|
|
|
|
 |
yogi.g
Puntomaniak
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 14 Sty 2008
Dni na forum: 324
Posty: 94
Tematy: 2 Skąd: Radom
|
cena nowego ok 250 zł, ale ja psiknąłem gt 85 i trochę ustąpiło załacza sie powyżej 110 km/h  |
_________________ Punto FL 1.2 8V Active 2003 |
|
|
|
 |
Frantz
Sympatyk kropek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 02 Sie 2008
Dni na forum: 123
Posty: 6
Tematy: 1
|
| maxkin napisał: |
| Kurde yogi, maiałeś rację, to pieprzony wentylator |
I ja podobnie jak maxkin mogę powiedziec podobnie. Szkoda tylko, że panowie w serwisie tak kombinowali jak kombinowali (chociaż od samego początku podpowiadałem im to rozwiązanie).
Ale zanim dojde do sedna sprawy opowiem przygód kilka wróbla ćwirka - jak juz wcześniej pisałem droga nad morze była związana z buczeniem i to cały czas, wprawdzie jakby cichszym niz wcześniej ale jedenak caly czas "to" było. Na wakacjach nigdzie specjalnie nie jezdzilem to tez nie mialem czego zaobserwować.
"Ciekawostki" zaczęły się w drodze powrotnej, stojąc w którymś momencie w korku usłyszałem jakieś takie przeraźliwe buczenie/klekotanie jakby się "coś" miało zaraz rozlecieć. Na pasie obok stał jakiś stary transit i glowę dałbym uciąć, że to z jego wnętrza ten hałas się dobywa (po krótkiej chwili wsztystko się uspokoiło). Niestety ta sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie i wtedy transita na pasie obok juz nie było.
Po raz kolejny z duszą na ramieniu (tym razem jeszcze bardziej) ruszylem w drogę. W trasie jak to w trasie - buczało "normalnie", ale pare razy "klekot" jeszcze usłyszałem i to najczęściej kiedy stawałem.
Na miejsce dojechalem bez większych przeszkód (na szczęście).
I kiedy tak sobie grzecznie parkowałem na parkingu "klekot" odezwałe się ponownie, szybko wrzuciłem luz, otwarłem pokrywę i jak strzała wyskoczyłem do silnika - no i jest! To ten cholerny, pier...., je....wentylator!
Wszystko zakończyło sie dobrze ale muszę powiedzieć , że nie jechało mi sie najlepiej - świadomość, że w każdej chwili może mi się cos zepsuc nie dodawała mi otuchy.
Dzisiaj mam już wymieniony, jak na razie wszystko gra i buczy (tym razem tak jak trzeba ).
Tym samym temat można uznac za zamknięty.
Wielkie dzięki dla wszystkich za wszelkie sugestie i zainteresowanie sprawą.
Pozdrawiam  |
|
|
|
|
 |
dr_hook
Forumowicz
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 19 Lut 2008
Dni na forum: 288
Posty: 4
Tematy: 2
|
U mnie też wystepowało to "buczenie", szczególnie latem po dłuższej jeździe. Poprzedni właściciel uprzedził mnie, że może to wystąpić i ze jest to halas lożyska wentylatora chłodnicy, poradził żeby wpuścić trochę smaru i halas powinien zniknac. Probowalem to zrobic ale powiem szczerze, ze nie wiem za bardzo jak sie do tego lozyska dostac. Czy ktos moze poradzic jak to zrobic? |
|
|
|
|
 |
|
|