JA na LPG nie narzekam nic a nic. Tyle co zaoszczędzam to heh.. Stać mnie na kupywanie duperelek dla kropka.. Jedno tankowanie na fulla to naparwdę sporawa oszczędność. A instalację już sam umiem regulować. Ale to już inna bajka
Adas: takie filmiki ładnie wyglądają, ale nie dają żadnego pojęcia o jakości z 2 powodów:
1. mikrofon w aparacie/kamerze nie jest mikrofonem studyjnym ani ludzkim uchem
2. samego filmiku słucha się na innych głośnikach
_________________ Pompa cieczy chłodzącej - 150 zł
Jazda z prędkością 180 km/h - bezcenne
Punto 55sx '97 "Pershing" 662A Grigio Ducale SM.MET http://fiatpunto.com.pl/post184304.html#184304 => LPG sucks
Adas Puntoświr
Imię: Adam
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 02 Maj 2007
Dni na forum: 618
Posty: 1497 Pomógł: 6
Tematy: 36 Skąd: Białystok
Od 07.06.2008, od pamiętnej awarii wspomagania brak napraw i kosztów z tym związanych. Jedynie ostatnio odkręciła się śrubka, od jarzma zacisku hamulcowego. Ale tel. kolega dowiózł przykręciłem i dalej jazda. 3 miesiące i 2 tygodnie bez awarii. Nieźle, całkiem nieźle.
[ Dodano: 21 Wrz 2008 14:29 ] DODANE: Przyśpieszenie 0-100 tym razem na Benzynie PB95..
Wymieniony wahacz od strony pasażera (używka, ale na rok,dwa wystarczy, w starym jak zwykle w mk2 sworzeń wytłuczony na maxa , rura środkowa-oczywiście nowa, przed montażem odtłuściłem i podobnie jak tylny tłumik(wymieniany w maju..), pomalowałem na czarno farbą żaroodporną w sprayu., i obie półosie-dorwałem z mniejszym przebiegiem(3X).
Kilka fotek, słaba jakość musiałem robić komórką, w aparacie padły mi aki
Półoś wyjęta:)
Strona od kierowcy zrobiona, wahacz i kompletna półośka z przegubami, plus nowa nakrętka
Od strony pasażera, też wymieniłem kompletną półoś, robota prosta, ale bez kanału to ech..leżenie pod skrzynią biegów by założyć obejmę na osłonę przegubu wewnętrznego.. średnio polecam
Mając chwilkę czasu, zwiedziłem "mały lasek" tak go nazywam
[ Dodano: 18 Paź 2008 21:58 ]
Dziś czyli: 18.10.2008 pojechałem na swoją działkę za miastem. Wymieniłem tunel środkowy, ktoś butami załatwił mi tylną popielniczkę.
Fotki z dziś:
I już nowy
Fotka Silniczka
Fotka kropka( brudny troszkę)
Później, go odkurzyłem i pojechałem na myjkę. Kiedyś muszę go wypucować i pojechać w jakieś cudne miejsce na małą sesyjkę.
[ Dodano: 25 Paź 2008 20:07 ]
Dziś: 25.10.2008
Jak co sobotę pojechałem na wieś. Mając trochę chęci i czasu:D, sprawdziłem stan łożysk. Co się okazało gdy zaczełem machać tylnymi kółami, usłyszałem stuk-puk.
Strona od pasażera miała większe bicie, podniosłem samochód, zdjełem osłonkę piasty, później wziełem w swe łapka klucz 32 fajka + przedłużka, no i.. mały szok, nakrętka była bardzo słaba dokręcona, wprost poluzowana, mogłem sporo dokręcić. Po tym zabiegu, zero bicia:). Łożysko było OK.
Inaczej sprawa wyglądała jeśli idzie o stronę kierowcy. Tam luz był mniejszy, ale koło ciężej się obracało.. No nic dokręciłem, śrubę bo też była poluzowana, bicie ustało, ale koło za ciężko się obraca. Częściowo obcierał bęben o szczęki, jednak prawdziwym winowajcą było łożysko. Postanowiłem nakrętkę i zdjąć z kołem bęben. Po zdjęciu, kolejny mały szok, połowa drugiego łożyska została na czopie. Musiałem je złożyć przemyłem benzyną, później na smar włożyłem kulki do wianuszka i złożyłem łożysko. Zamontowałem koło, i wiem, że czeka mnie kolejny wydatek, 70zł piasta z łożyskami. (dlatego bo zewnętrzna stroną łożyska jest sama piasta).
Fotki (strona lewa/kierowcy)
Środek drugiego łożyska( później dokładane wymyte i nasmarowane)
Tylna zagłuszka łożyska jeszcze została, ale też ją zdjełem wyczyściłem i skompletowałem łożysko)
Weź i nie zaglądnij (a tak na poważnie czułem, że coś z tyłu hałasuje)
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach