witam mam Punto II ELX 200r. i od marca problemy ze wspomaganiem kierownicy.
Raz działa , raz nie .
W ASO komputer wykazał mi awarie śilnika i jakiś błąd w centralce wspomagania.Zalecili wymianę silnike , do dzis nie mogą go zamówić, bo podobni nie-ma!
Słyszałem że podobno może to mi8eć związek z jakimiś stykami w czujniku wspomagania.
Jak może być uszkodzony silnik skoro raz działa , a raz nie.
Czy ktoś z Państwa miał podobne problemy?
Gdzie w Łodzi lub okolicach mogę naprawić poza ASO taką usterkę .
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Grandziak Przyjaciel
Denerwują Cię reklamy? Dowiedz się jak je wyłączyć!
EDi Moderator
Imię: Dawid
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 10 Maj 2007
Dni na forum: 609
Posty: 1882
Tematy: 35 Skąd: Dębica
To mój pierwszy post na tym forum. Kilka razy odwiedzałem Was w poszukiwaniu różnych informacji na temat Punto II. Ostatnio spotkał mnie problem ze wspomaganiem kierownicy, podobny jak te spotykane także w tym wątku, a także w innych miejscach w sieci.
W zeszłym roku, w czasie kilku wyjątkowo upalnych dni nie działało mi wspomaganie kierownicy, świeciła się odpowiedzialna za sygnalizowanie błędu kontrolka. W tym roku problem wrócił, z dużo większym natężeniem. Praktycznie od około miesiąca wspomaganie przestało już w ogóle działać, nie zależnie od temperatury. W tym momencie zacząłem grzebać w sieci, aby zdiagnozować problem. Po jakimś czasie udało mi się znaleźć gdzieś informację, że mógł się uszkodzić lut na płytce w silniku wspomagania lub zetrzeć styki w którymś z dwóch przekaźników. Dokładnie wczoraj postanowiłem sam naprawić wspomaganie w swoim samochodzie, aby przekonać się, czy będzie potrzebna kosztowna naprawa, czy rzeczywiście problem będę mógł rozwiązać sam.
Na wstępie już teraz powiem, że naprawda zakończyła się sukcesem. Mam nadzieję, że opisane niżej czynności i przebieg naprawy może być cenną informacją dla niejednego posiadacza Fiata Punto II z takim samym problemem, zaczym uda się do serwisu.
Cała naprawa zajęła mi blisko 3 godziny, ale nie wykluczam, że ktoś doświadczony w takich bojach zrobi wszystko i w dwie godziny. Do naprawy będą potrzebne między innymi: imbus 3, nasadowe rozmiary 9 i 10, śrubokręt typu gwiazdka 8, lutownica i cierpliwość
Przede wszystkim musimy wymontować silnik wspomagania: zdjemujemy osłonę wewnętrznych bezpieczników po lewej stronie kierownicy, a także osłonę z tworzywa zasłaniającą przewody i dostęp do stacyjki pod kierownicą (4 wkręty imbusowe.). Pod tą osłoną jest jeszcze do zdemontowania blaszka zamontowana na dwóch lub trzech śrubach. Po jej zdemontowaniu mamy już dostęp do gniazd, z których możemy odpiąć przewody biegnące do silnika wspomagania, jedna wiązka to przewody zasilające, pozostała to dane sterujące do komputera. Obie te wiązki widoczne też są razem z kostakami na zdjęciu nr 4. Teraz zabieramy się do odkręcenia samego silnika, którego przetrzymują trzy sróby, z którymi można sobie dać radę za pomocą nasadowego 9mm, z tym, że jedna z trzech jest trudno dostępna (za silniczkiem) i w tym momencie przydają się jakieś "przedłóżki" i trochę cierpliwości. Po wymontowaniu silnika zabieramy go do miejsca, gdzie możemy spokojnie użyć lutownicy. Na początku delikatnie odklejamy gumę uszczelniającą, którą już po naprawie widać także na zdjęciu nr 4. Sama płytka przymocowana jest czterema śrubkami typu gwiazdka - rozmiar 8, aby jednak ją wyjąć musimy jeszcze odlutować przewody zaznaczone pomarańczową elipsą na zdjęciu nr 1. Po wyjęciu płytki nie musiałem długo szukać winowajcy... zdjęcie nr 2. Jeden ze styków przekaźnika stracił kompletnie "kontakt" ze ścieżką. Przy okazji poprawiłem cyną z domieszką kalafonii, wszystkie luty przy przekaźnikach - zdjęcie nr 3. Uwaga, jak widać na zdjęciu na płytce znajdują się także delikatniejsze elementy półprzewodnikowe, wrażliwe na bardzo wysokie temperatury, łatwo je spalić lutownicą tranzystorową, także tamtych lutów lepiej może nie poprawiać... o ile oczywiście właśnie tam nie pojawił się np. zimny lut powodujący niedziałanie wspomagania.
Zdjęcie nr 1
Zdjęcie nr 2
Zdjęcie nr 3
Zdjęcie nr 4
Po tej operacji z powrotem wszystko składamy, "zlutowujemy" i skręcamy. Po powrocie do samochodu najwięcej czasu pewnie znowu stracimy przy dokręcaniu silnika w swoje miejsce. Zaczym przykręcimy zasłony z tworzywa możemy sprawdzić czy naprawa się udała. Jeśli nie, jest jeszcze jedna rzecz do sprawdzenia: przekaźniki. Na zdjęciu nr 1 widać wyraźnie producenta i model. W silniku użyte są dwa takie same przekaźniki, nie wiem jak jest z ich dostępnością w sklepach elektronicznych, ale jakiś czas temu widziałem na ebayu za 3 czy 4 Euro od sztuki, w opisie aukcji było nawet podane, że są to przekaźniki do silnika wspomaganie w Puncie. Zawsze to mniejsza inwestycja niż kilkaset złotych w serwisie...
Na koniec pozostaje mi życzyć bezawaryjnej pracy naszych samochodów,a w razie problemu jak opisany na początku, bezproblemowej naprawy we własnych zakresie za 0zł
Pozdrawiam
Luc
PS. Wykorzystane zdjęcia są mojego autorstwa, wykorzystanie ich do celów komercyjnych tylko i wyłącznie na podstawie mojej pisemnej zgody.
Ostatnio zmieniony przez Luc_ST dnia 24 Sie 2007 00:08, w całości zmieniany 1 raz
HIPER Puntomaniak
Imię: Daniel
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 11 Sie 2007
Dni na forum: 516
Posty: 59
Tematy: 6 Skąd: Kraków
pozwoliłem sobie lekko zmienic forme graficzną twojego tekstu nie zmieniając zawartości merytorycznej i zrobic z niego manuala, którego umieściłem tutaj http://fiatpunto.com.pl/post40763.html#40763
mam nadzieje że nie masz nic przeciwko, jeżeli tak to prosze o pw to poprawimy, uzupełnimy, usuniemy manuala
mam nadzieje że nie masz nic przeciwko, jeżeli tak to prosze o pw to poprawimy, uzupełnimy, usuniemy manuala
Oczywiście, nie mam nic przeciwko, najwyżej proszę o usunięcie zauważonych błędów ortograficznych, szczególnie w ostatnim akapicie proszę poprawić na "z powrotem" i "zlutowujemy
Pozdrawiam
Luc
kefas85 Sympatyk kropek
Imię: Piotrek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 19 Sie 2007
Dni na forum: 507
Posty: 27
Tematy: 8 Skąd: Opole
hmm
Mam pytanie to znaczy że gołe Punto II nie ma wspomagania to dziwne bo ja mam kropka niby bez wspomagania a kreci mi sie kierwonica tak jakbym to wspomaganie, co prawda w miejscu kreci sie dosyć cieżko ale jak tylko rusze samochodem to juz kierwonica chodzi lekko. Moze mi to ktos wytlumaczyć ??? Pozdo:)
HIPER Puntomaniak
Imię: Daniel
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 11 Sie 2007
Dni na forum: 516
Posty: 59
Tematy: 6 Skąd: Kraków
wspomaganie działą także na miejscu. Jego działąnie słychać jako gwizd silniczka. A podczas ruchu samochodu nie matarcia statycznego i kierownica chodzi dużo lżej.
[ Dodano: 30 Sie 2007 10:33 ]
jak dla mnie to trudna sprawa. Może zacznijmy tak:
1. Czy silnik od wspomagania wydaje jakies niepokojące dzwięki? Piszczy, szemrze, trajkocze?
2. Czy występuje to przy skrajnych położeniach czy na wyprostowanych kołach?
3. Czy objaw wystepuje na postoju czy podczas jazdy?
4. Czy podczas jazdy po nierównościach słychać stuki od ukladu kierowniczego?
5. Czy ostatnio było coś robione z układme kierowniczym lub czymś co może mieć z tym związek?
Ja bym zawężył poel poszukliwań do dwóch rzeczy - SILNIKA lub jego STEROWANIA.
_________________ Punto MK2 2000r 1,2 8V ELX... wszytsko co instalowali wtedy...
ipIV
Imię: Michał
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 21 Cze 2006
Dni na forum: 931
Posty: 5048 Pomógł: 7
Tematy: 157 Skąd: Ruda Śląska
witam kolegów z forum , jestem tutaj nowy ,ale bardzo wiele sie już od was nauczyłem .
moja żona ma punto 2 ze wspomaganiem i niedawno jej przesało działać,
przeglądłem kable ,bezpieczniki i nic nie znalazłem.
przypadkiem szukając na necie znalazłem ta forum i przeczytałem post kolegi Luc_ST i to napisał okazało sie w 100% trafne w moim przypadku .
Tak więc wielkie dzięki dla kolegi z forum ,a jeśli ja będę mógł pomóc w problemach innych kolegów to na pewno napisze .
JESZCZE RAZ WIELKIE DZIĘKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Silvan Puntomaniak
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 20 Maj 2007
Dni na forum: 598
Posty: 70
Tematy: 4
WITAM! Jestem nowym posiadaczem kropki i od razu chciałem wyrazić wdzięczność LUC_ST. Kupiłem punciaka dla żony wbrew opinii wszystkich znajomych, którzy z pogardą wyrażali zdanie o tej marce. Ale dla mojej kobiety uroda tego autka była naj..! więc mamy. Rzeczywiście jest urokliwy, ma klimę, ABS, el. szyby, komp. pokładowy i wspomaganie. No właśnie i tu w drodze od sprzedawcy (auto przyjechało z Berlina) wspomaganie powiedziało basta. Mina mi zrzedła, że znajomi powiedzą : a nie mówiłem! Ale nie poddałem się, poszukałem w necie i znalazłem to forum i temat, który mnie interesował. Przeczytałem post LUC_ST i do dzieła. Właśnie wróciłem z garażu szczęśliwy jak dziecko, bo wszystko poszło jak z nut. Jota w jotę był to ten sam mankament -- zimne luty na płytce - aż 3!!!!! Poskładałem i działa jak masełko. Dziękuję kolego, mieszkasz za miedzą to zapraszam na dobre piwo.
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach