Jeśli chodzi o tę żarówkę to sprawdżcie moc żarówek tylnych świateł bo muszą być o mocy 10w a nie 5w, piątki także świecą ale jest różnica oporności(czy jakoś tak) i komputer wywala błąd. Przynajmniej u mnie tak było
dziękuje Kolego, dzięki Twojej radzie znikneła mi ta kontrolka a to wszystko przez jedna tylną żarówke
Jeśli chodzi o tę żarówkę to sprawdżcie moc żarówek tylnych świateł bo muszą być o mocy 10w a nie 5w, piątki także świecą ale jest różnica oporności(czy jakoś tak) i komputer wywala błąd. Przynajmniej u mnie tak było
dziękuje Kolego, dzięki Twojej radzie znikneła mi ta kontrolka a to wszystko przez jedna tylną żarówke
Przód wymieniłem i też się będę musiał zabrać za tył, bo ciągle żółta kontrolna miga Niech no się tylko trochę cieplej zrobi, bo jak dzisiaj wymieniałem filtr powietrza bo się nabawiłem sopli w nosie btw, kto wymysłił konieczność odkręcania z 10 śrub by wymienić filtr toć już w SC 900 dojście do filtra było kwestią odpięcia dwóch klamro-klipsów
[ Dodano: 18 Lut 2008 13:39 ] odpalam rano Kropka.... " o fajnie mam funkcje follow me home" odpalam drugi raz.... JEB !!! Poszła pompa paliwa! Ani go sholować, bo gwint w uchu do holowania zjechany na gładko, więc dopchałem go do pierwszego lepszego Mietka...
Pompa - 280zł
Robocizna - 60zł
... do odbioru na dziś - pół biedy - nie będę dymał kolejkami i autobusami przez cały Gdańsk na uczelnię z 2 torbami sportowymi na plecach i siatką z obiadami
skoro już u Mietka wylądował to wypadałoby zrobić rzeczy, które się sypną lada dzień:
Stukające zawieszenie - mam nadzieje, że to tuleje
-powiedzmy 100zl za komplet + robocizna
-Sprzęgło VALEO - 250zł + robocizna 320zł
Razem wyjdzie pewnie pod tysiąc, bo panowie Mietkowie często i gęsto napotykają się przy swojej pracy na niespodzianki
.... KU**A
[ Dodano: 18 Lut 2008 13:41 ]
tym oto sposobem mogę zapomnieć o wyrównaniu przedniego prześwitu względem tylnego na sprężyny nowe już nie starczy
[ Dodano: 18 Lut 2008 18:31 ] Okazało się, że nie padła pompa paliwa tylko strzelił pasek rozrządu A co najlepsze, wg książki serwisowej ów pasek był wymieniany wraz z rolką przy 103.000km. Oczywiście po oględzinach strzępów paska wygląda on jakby to był jeszcze fabryczny egzemplarz Czyli przejechałem 167.000km na jednym rozrządzie ...
Gdyby pasek strzelił podczas jazdy, raczej na pewno miałbym po silniku Na szczęście awaria nastąpiła podczas uruchamiania silnika Nie mam słów ...
a może ktoś miał coś takiego że co miesiąc wymienia żarówkę postojowe z tyłu?? bo ja tak mam cholera nie wiem czy kupuje miesięczne czy co zmienię z tyłu z prawej to po miesiącu siada z lewej i na odwrót ... ale jak postukam to działają' jak to jest bo nie ma zwarcia nie ma niczego a sie pala jak cholera??
Wymiana żarówek to moim zdaniem przegięcie.
Z nalewaniem paliwa też mam problemy, głównie dlatego, że jeżdżę na gazie więc nie mam tak wiele okazji do kombinowania z kątem . Zaraz po zakupie kropka jak pierwszy raz tankowałem to aż mi serce zamarło, że może do licha ja mu ropę leje czy co bo za diabła nie mogłem zatankować .
Co do wlewu płynu do spryskiwaczy. Jak go zobaczyłem zaraz lejek kupiłem . Chiński jakiś taki maciupki.
Dodam od siebie jeszcze ogólną nieprzemyślność konstrukcji. Czego bym nie chciał wymienić to najpierw się muszę tego długo oszukać a potem ze 4 inne rzeczy wymontować, żeby już się tam dostać . (wcześniej miałem Opla Corsę A i wszystko było bardziej podręczne.)
strzelił pasek rozrządu A co najlepsze, wg książki serwisowej ów pasek był wymieniany wraz z rolką przy 103.000km. Oczywiście po oględzinach strzępów paska wygląda on jakby to był jeszcze fabryczny egzemplarz Czyli przejechałem 167.000km na jednym rozrządzie ...
Gdyby pasek strzelił podczas jazdy, raczej na pewno miałbym po silniku Na szczęście awaria nastąpiła podczas uruchamiania silnika Nie mam słów ...
a czy Punciaki nie mają bezkolizyjnego rozrządu czasem? wystarczy w takiej sytuacji ustawić rozrząd wg. znaczników, założyć pasek i do przodu.
Apropos paska to mi kiedyś strzelił prawie nowy pasek (miał jakies 9kkm) w Lanosie przy 90 km/h - to dopiero była masakra. Co tam się niepoprzestawiało wtedy ....
buladag Puntoświr
Imię: BULADAG
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 08 Sie 2007
Dni na forum: 472
Posty: 771 Pomógł: 4
Tematy: 30 Skąd: Lake Titicaca ;)
Mnie Punto nauczył tankować kumpel co na stacji robi... trochę się namęczył zanim odrył patent.. pomagając kobitkom tankować.
Pistolet obracamy w lewo o 90 stopni ( spust wędruje w stronę tyłu auta ) i nie wpychamy do końca, trzymamy mniejwiecej w polowie. do tego nie naciskamy spustu do końca.
Trochę dłużej tankuje ale bez żadnej przerwy, od czasu gdy stosuje ten patent pistolet nie odbił mi ani razu, a i przy pełnym baku odbija w prawidłowym momencie.
Po zakupie oczywiście musiałem zatankować, myślalem że coś jest zepsute , włozyłem pierwszy raz pistolet "normalnie" i dałem na cały spust, zatankowałem za ... 30 zl ... i pojechałęm pełen obaw że kupiłem zepsute auto.
Najwieksze parodie w Puncie ( mam je 2 tygodnie ):
Wlew paliwa,
Wlew spryskiwaczy,
Kontrolka od przepalonej zarowki
Hałasujący pedał sprzęgła,
KOMPUTER pokazujacy ile przejedziemy na jednym litrze.. a nie ile litrow na 100 km.
Wkurza mnie w sumie też :
umiejscowienie przyciskow od komputera,
Po zakupie musialem przestawic zegarek.. o 15 minut w tyl............. masakra.
_________________
ka-8 Puntoświr
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 01 Lut 2007
Dni na forum: 659
Posty: 528
Tematy: 23
KOMPUTER pokazujacy ile przejedziemy na jednym litrze.. a nie ile litrow na 100 km.
Dlaczego znowu parodia, Holendrzy z ktorymi wspolpracuje w firmie srednie spalanie aut wyrazaja wlasnie w ten sposob - ile kilometrow na litrze przejedzie. Tam po prostu tak sie podaje, taki zwyczaj. A ze u nas inaczej... coz trzeba bylo wybrac jakis system i wybrano tamten. Ale juz P2FL ma podane w litrach na 100km, nie wiem czy tylko na nasz rynek czy w calej Europie.
_________________ Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet. Stan zaawansowania: 30.42% (76060km)
PUNCIACHO Puntomaniak
Imię: dawid
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 25 Sty 2008
Dni na forum: 302
Posty: 67
Tematy: 17 Skąd: Brzeziny
i jeszcze w gorszych wersjach zaoszczedzili duzo na braku poziomu temeraturry cieczy chłodzącej i ten brak obrotomierzą co za oszczedność i lejek od płynu do spryskiwaczy i tal latająca lużn chłodnica przy każdym tak jest czy tyko miałem takiego farta że te co oglądałem to latały slyszałem jeszcze zę po 2 tysiach leci z uszczelki poci się przy każdym podobno
pozdrawiamm
_________________ punto 1.2 8v FAIERV12
charlie Puntoświr
Imię: Don Bartolomeo
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 10 Lip 2008
Dni na forum: 135
Posty: 198 Pomógł: 1
Tematy: 7 Skąd: Wlkp
1)Kiedys przepalały się zarówki, ale zapalam silnik na wyłączonych światłach i to pomaga.
2)Kontrolka check, mignie przy hamowaniu, sporadycznie, ale mignie.
3)Poci się uszczelka.
3)Swiecąca sie kontrolka od wspomagania i cieżko chodząca kierownica, dzieje się to raz na jakis czas. Jak do tej pory pomagało wyłączenie silnika i ponowne uruchomienie. Aż do wczoraj. Jade sobie, skręt w prawo, cieżko chodzi kieorwnica. To myślę, że znów się zatrzymam, uruchomie i pojade dalej. Ale juz nie uruchomiłem auta, tylko cykcyk i zegar sie skasował - rozladowany akumulator. Nie mozna uruchomić bo nie ma pradu. Dzwonie po asistance, przyjechała laweta odpaliliśmy z jego akumulatora, zaskoczylo punto od 1 strzału. Ale świeci się kontrolka ładowania !!! Kierownica nadal ciężko chodzi. Wydatek na naprawe , moze to tylko alternator, a moze cos powazniejszego. Umowiony jestem na poniedziałek.
3)Swiecąca sie kontrolka od wspomagania i cieżko chodząca kierownica, dzieje się to raz na jakis czas. Jak do tej pory pomagało wyłączenie silnika i ponowne uruchomienie. Aż do wczoraj. Jade sobie, skręt w prawo, cieżko chodzi kieorwnica. To myślę, że znów się zatrzymam, uruchomie i pojade dalej. Ale juz nie uruchomiłem auta, tylko cykcyk i zegar sie skasował - rozladowany akumulator. Nie mozna uruchomić bo nie ma pradu. Dzwonie po asistance, przyjechała laweta odpaliliśmy z jego akumulatora, zaskoczylo punto od 1 strzału. Ale świeci się kontrolka ładowania !!! Kierownica nadal ciężko chodzi. Wydatek na naprawe Sad, moze to tylko alternator, a moze cos powazniejszego. Umowiony jestem na poniedziałek.
1000% alternator pęknięty :] To samo, tylko do samego końca nie świeciła mi sie lampka ładowania :[
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach