Witam mam mały problem z moim autem, jak puszcze hamulec to z tylnych bednów wychodzi jakiś dziwny pisk. Dzieje się tak tylko wtedy jak puszcze hamulec nożny
Grandziak Przyjaciel
Denerwują Cię reklamy? Dowiedz się jak je wyłączyć!
Thomas Monkey Mod
Imię: Tomasz
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 11 Mar 2007
Dni na forum: 1279
Posty: 8545 Pomógł: 22
Tematy: 38 Skąd: Ustka/Słupsk/Gdańsk
weź zdejmij bębny, i spróbuj ścisnąć szczeki u góry gdzie rozpiera je cylinderek, zobaczysz jak chodzi czy ciężko idzie czy lekko , poruszaj trochę , psiknij coś pod uszczelkę aby choć trochę nasmarować prowadnice tłoczka ... jeżeli ściśnięcie jego jest bardzo oporne to powinieneś coś z tym zrobić .... bo nie tylko szczęki się zużywają, ale też bęben ... do tego wszystko się grzeje ....
[ Dodano: 06 Lip 2009 22:17 ]
nawet jak byś miał wymienić cylinderki to nie jedź do ASO .... nowy cylinderek można kupić za 40-50zł .... a z wymianą nie ma większego problemu ...
Pozwolę podpiać się pod temat, ponieważ mam podobny problem.
Jakiś czas temu zaczęły mi drażnić uszy piski z tylnego zawieszenia (wcześniej wymieniałem szczęki, a następnie płyn hamulcowy).
Generalnie, piski pojawiły się po włożeniu linek hamulca ręcznego do tych koszyków, z których często wypadają. Na wymianie płynu gość włożył linki do koszyków i docisnął je do wahacza tak, aby już nie wypadały.
Trochę po tej naprawie pojawiły mi się takie piski, których częstotliwość była odpowiednia do prędkości, z którą się jedzie, przy czym przy około 40km/h pisków nie było już słychać.
Udałem się więc do innego mechanika, żeby to rozebrał i coś poradził. Po rozebraniu bębnów okazało się, że po włożeniu linek do koszyków, naciąg linki hamulca ręcznego był zbyt duży (łapał już na 2-3 ząbek). Piski były powodowane przez ocieranie piasty o taki metalowy element rozpierający szczęki, gdy pociągnie się za ręczny. Mechanik poluzował linkę (łapie na 10 ząbek) i piski ustały.
Po około 3 m-cach od tego czasu piski znowu się pojawiły. Dodatkowo zauważyłem, że już po około 6km jazdy lewy bęben nagrzewa się bardziej, niż prawy (nie mozna na nim przez dłuższy czas trzymać palca, bo parzy - na prawym mozna spokojnie). Nie zauważyłem za to zmian w działaniu hamulca ręcznego.
Dzwiek jest taki sam, jak poprzednio.
Czy macie może jakieś pomysły, co tam może być jeszcze nie halo?
Jestem umówiony na wizytę u gościa w środę (sam nie mam miejsca i narzędzi, żeby to rozebrać), ale chciałbym się jeszcze przed tym czegoś dowiedziec. Przeszukalem forum, ale stricte takiego problemu nie udało mi się odnaleźć.
Zastanawiam się, czy po prostu linka ręcznego gdzieś się nie zapiekła. Używam go bardzo rzadko - najczęściej po prostu zostawiam auto na biegu. Czy jest możliwość przesmarowania tej linki? Czy ktoś może coś takiego u siebie robił i mógłby coś poradzić?
Z góry dzięki za informację.
mpj Sympatyk kropek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 20 Maj 2009
Dni na forum: 477
Posty: 5
Tematy: 2
Witam , mam podobny problem. N tyle mnie to draznilo , ze wymienilem bebny z tylu i okladziny szczęk. Ale nadal jest to samo trochę było ciszy potem coraz delikatniej a aktualnie znowu standardowo ten pisk slychac.
Jak ostatnio zwróciłem na to uwagę mechanikowi , to stwierdził że jak jest ok i nic nie blokuje to jeździć może przejdzie ale nie przeszło jak widac.
Uznał wtedy że to może być jakaś "sprężyna"? nie wiem o jaką mu chodziło napewno nie o sprężynę zawieszenia. Nie wiem zatem czy jest jakaś w tylnym bębnie czy to wina czegoś innego - najbardziej prawdopodobne na tą chwilę , wydaje mi się że to wlasnie wina cylinderka bo co tam jeszcze może być ?? muszę to wymienić może jakoś w przyszłym tygodniu jeśli coś się zmieni napiszę.
waldasnn Puntoświr
Imię: Waldek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 24 Lip 2009
Dni na forum: 412
Posty: 209 Pomógł: 2
Tematy: 6 Skąd: I-sza stolica
W dniu dzisiejszym jestem bogatszy o doświadczenia z tylnymi bębnami.. i nic mi nie piszczy (odpukać).
A więc jeśli chodzi o sprężynę, to właśnie ona byla u mnie powodem pisków. To ustrojstwo jest umieszczone "pod" piastą i słuzy do odciągania pancerza z linki ręcznego - powoduje odbijanie szczęk po spuszczeniu ręcznego.
Problem polega na tym, że po pewnym czasie sprężynę tą atakuje taki rdzawy nalot i jakoś tak dziwnie się wykręca, że powoduje ocieranie o nią piasty.
Rozwiązanie:
1. Zdjąć bębny
2. Psiknąć WD-40 na sprężynę, a potem wyczyścić do sucha
3. Nałożyć smar na spręzynę.
4. Przećwiczyć zaciąganie ręcznego
5. Założyć bębny i cieszyć się ciszą w aucie.
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach