w sobotę udało mi się po okresie 8 m-cy zdiagnozować i usunąć usterkę, o której się rozpisywałem w kilku postach na naszym forum.
Wydałem na samochód ok 1300zł, byłem sam nie wiem w ilu warsztatach, straciłem kupę czasu i pieniędzy.
Okazało się, ze czujnik temperatury wody nie funkcjonował sprawnie, robił zakłócenia z napięciem, od czego silniczek krokowy dostawał dreszczy. Po zatankowaniu 95 auto mimo dobrej pogody zaczęło gasnąć. Znajomy mechanik odłączył właśnie przewód czujnika temperatury wody i nonen omen, inny samochód, inne obroty. Tylko tyle nie potrafił zrobić żaden warsztat, w których zapewniali, że są urodzonymi miłośnikami fiatów.
Czujnik kosztował mnie 30 zł, wydałem na pewno 1300zł na mechaników i innych profesorów od klucza i wymiany akumulatora. Wiem jedno, że serwisy samochodowe - zwłaszcza ASO to banda matołów z kluczami na półce.
Pozdrawiam
teraz się zatrzymuje na skrzyżowaniu bez strachu, że zgaśnie
_________________ Kropek 55s 97r, 1.1, 55KM
Astra II, 98r, 1.8, 115 KM
Grandziak Przyjaciel
Denerwują Cię reklamy? Dowiedz się jak je wyłączyć!
piotrgorzko Puntomaniak
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 02 Maj 2008
Dni na forum: 252
Posty: 54
Tematy: 6
Podpinali, i co?
http://fiatpunto.com.pl/topic1008-30.html - tutaj to ponoć mieli specjalny bajer diagnostyczny do samych silniczków krokowych, który ponoć był spalony (bzdura na resorach).
w kilku innych miejscach również.
Właściwie to nie wiem co robili?! jak widać nie za te pieniądze to nie wiele.
_________________ Kropek 55s 97r, 1.1, 55KM
Astra II, 98r, 1.8, 115 KM
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach