dzisiaj bylem u fachmena sprawdzic czy poduszki sa nowe czy nie... i to czego sie balem stalo sie faktem... poduszek nie ma Poprzedni wlasciciel mowil ze sa. Jakbym go spotkal to bym zabil Co teraz radzicie... zakladac nowe czy sobie odpuscic ??
Możesz iść do sądu i sprawa jest wygrana :] Niech daje kase na 2 NOWE poduszki ]:-> Kupisz używane albo i nie :] 2 nówki poduszki to koszt grubo ponad 2,5tys zł :] Wiec warto zrobić awanturę z tego powodu
_________________
majsta7 Puntoświr
Imię: Waldek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 18 Lip 2008
Dni na forum: 138
Posty: 102
Tematy: 9 Skąd: Kępno
wiem ze mam taka mozliwosc ale szczerze mowiac... nie chce mi sie włóczyc po sadach z jakims pedalem za przeproszeniem. Jestem nerwowym czlowiekiem wiec serducho wole oszczedzic A koles mieszka daleko ode mnie, nie wiadomo jak to by sie dlugo ciagnelo itd. Poza tym samochod kupilem niezbyt drogo jak na taki silnik i takie wyposazenie
Możesz iść do sądu i sprawa jest wygrana :] Niech daje kase na 2 NOWE poduszki ]:-> Kupisz używane albo i nie :] 2 nówki poduszki to koszt grubo ponad 2,5tys zł :] Wiec warto zrobić awanturę z tego powodu
Nie był bym takim hurra optymistą z tym sądem. A 2,5 tys raczej na 2 nowe poduchy nie starczy. Koszt samego czujnika z tego co się orientuję to jakieś 1 - 1,5 tys. chyba.
PS. Autko bardzo fajne, pozazdrościć
Trudno.... miał być lekko puknięty... a jednak miał dzwona, że poduszki wywaliło... poduszki miały być - nie ma... ja bym już dzwonił i pogadał sobie co on na to... jak on nic to bym gościa postraszył sądem... ;>
[ Dodano: 12 Sie 2008 18:00 ]
Rafalinek napisał:
Nie był bym takim hurra optymistą z tym sądem. A 2,5 tys raczej na 2 nowe poduchy nie starczy. Koszt samego czujnika z tego co się orientuję to jakieś 1 - 1,5 tys. chyba.
No to tym bardziej
_________________
majsta7 Puntoświr
Imię: Waldek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 18 Lip 2008
Dni na forum: 138
Posty: 102
Tematy: 9 Skąd: Kępno
majsta7 niech oddaje pieniądze a ty mu samochód, fajny silnik cię nie uratuje, mnie już kiedyś poducha łapała, nigdy nie wiadomo...
Nie ma takiej opcji bo:
1) Samochod mam od prawie 3 miesiecy wiec to za pozno chyba
2) Wpakowalem w niego troche kasy (poprawki lakiernicze, dokladniejsze spasowanie przedniego zderzaka z lampami, dokupienie kilku duperelek do zderzaka, wymiana oleju, wszystkich filtrow, plynu chlodniczego, montaz nowych czujnikow parkowania i duzo innych rzeczy) wiec za to bym kasy nie dostal
3) Nawet gdyby to oddalby mi tyle ile jest napisane w umowie a kwote w umowie zanizylismy i to znacznie
i po czwarte i najwazniejsze
4) Nie oddam tego auta zadnemu fagasowi bo za bardzo jestem z niego zadowolony Odrobilem go tak ze jest w 100% sprawny i wyglada zewnetrznie bez zarzutu. Jezdzi sie nim swietnie i na razie jest bezawaryjny a to jest dla mnie najwazniejsze. Poduszka to nie wszystko..bo są samochody ktore poduszek nie maja wcale i kierowcy jakos jezdza, wiec ja tez jakos dam rade.
majsta7 To nie dobrze, że nie masz poduchy, ale na przykład Polonez też nie ma, a zderzenie wcale nie jest takie złe Mam Secento i wolałbym mieć Twój samochód bez poduszki niż tego całego Seja...
_________________ Fiat Seicento 1.1 MPI 54 Km 2004 rok
majsta7 Puntoświr
Imię: Waldek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 18 Lip 2008
Dni na forum: 138
Posty: 102
Tematy: 9 Skąd: Kępno
Wiedz, ze sprzedając go albo powiesz prawdę, albo .... wyjdziesz na oszusta i możesz mieć problemy
Nigdy nie pozwolilbym na to zeby byc takim dupkiem jak tamten koles, oczywiscie powiem prawde przy sprzedazy ale jak juz mowilem wczesniej... na razie nie planuje go sprzedac bo szkoda mi tak zaje....... auta
czlowieksukcesu napisał:
to chociaż wstaw jasne zaślepienie AirBag'u pasażera żeby tak nie biło po oczach Cool
Pracuje nad tym juz szukalem na allegro bialej zaslepki ale nie bylo, bede szukal dalej i zmienie ja
[ Dodano: 13 Sie 2008 12:59 ]
Wiecie co... rozmawiałem wczoraj i dzisiaj z wieloma osobami na temat mojego problemu ziwązanego z poduszkami, co mam zrobic, co mi sie nalezy itd. Wszyscy jednoznacznie stwierdzili ze tak nie moze byc i zeby sie z nim sadzic. Troche mnie to podbudowalo jakos i stwierdzilem ze jednak tak po prostu tej sprawy nie zostawie.. Powiedzialem sobie ze raz kozie smierc i jak bedzie trzeba to pojde mu zalozyc sprawe!! Bo jak by nie bylo to kupujac samochod stracilem na tym i to nawet niemalo bo poduchy nie sa tanie.
Na razie jednak sprobuje sie z gosciem jakos dogadac. Wlasnie niedawno do niego dzwonilem i na spokojnie przedstawilem mu problem. On stwierdzil ze tez jest w szoku bo sam o tym nie wiedzial i dalej gadalismy..ble ble ble. W koncu powiedzialem mu: Co teraz?? Jak Pan to widzi?? Co Pan proponuje?? Konkretnej odpowiedzi mi nie dal. Powiedzialem mu ze niech ta sprawe spokojnie w domu przemysli i przedzwonie pod koniec tygodnia spytac sie co stwierdzil i jaka jest jego propozycja. Zobaczymy co z tego wyjdzie ale gdzies w trakcie rozmowy wspomnial cos ze jak bedzie na gieldzie w Poznaniu to rozejrzy sie nad poduszkami. Na razie wiec czekam..mam nadzieje ze obejdzie sie bez sadu
Ja bym tam nigdy auta po przejściach nie kupił, takie jest moje zdanie Mój kolega kupił sobie audi a 4 "po delikatnej stluczce". Cieszy miche, "mam lepsze autko, jezdzisz zapalniczka, fiat to grat, mam klimea ty sie smazysz, mam 150 koni itp itd ble ble pol zartem pol serio same och, ah " spotykamy sie za tydzien a ten znowu przyjezdza swoim starym clio z miną delikatnie zawstydzoną. Ja sie pytam czy mu sie audica zepsula. A on ze nie, tylko byl na jakiejs drobnej naprawie w ASO,a mechanik powiedzial mu ze w tym aucie juz ktos stracil zycie. Nie bylo poduszek zla geometria, wszystko klejone, itp itd. Sprzedal po 2 tygodniach zabawy 3 tys taniej niz kupil, skusil go dobry silnik i wyposazenie i zle na tym wyszedl, a zaplacil tyle co ja za swoje punto ( 15,500 zl) Moze nie ma klimy i super osiągów ale jestem pewien że nie zablokuje mi się tylny hamulec, czy też nie odpadnie mi kolo w czasie zakrętu I radze ci porządnie go posprawdzać szczególnie hamulce ( bo od zepsutego silnika nikt jeszcze życia nie stracił, no chyba że byl to samolot:P), a najlepiej sprzedać, bo w bitym aucie to nigdy nic nie wiadomo
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach