Witam
Mam problem z kierunkowskazami lewymi (przód, bok, tył). Gdy załączam kierunek w lewo zapala mi się kontrolka sygnalizująca spaloną żarówkę. Zaś zielona strzałka miga kilkakrotnie szybciej. A światła nie migają.
Gdy dam się na spokój i wrócę do auta za kilkadziesiąt minut to kierunki działają przez chwilkę migając szybko po czym znikają.
Czy to jest spowodowane niełączeniem przewodów czy zawilgoceniem? Czy też zepsuł mi się "body komputer"?
ostatnio po deszczu , też miałem taki przypadek.
u mnie winę za to ponosiła słabo wpięta wtyczka w lewym reflektorze, ale roboty jest dużo żeby to podociskać , bo dostanie się do lewego reflektora (od tyłu) jest trudne - trzeba odkręcić skrzynkę bezpieczników w komorze silnika i jedną ręką przytrzymywać ją w górze a drugą odłączyć wtyk.
sprawdzić czy nie ma zaśniedziałych złączy (ewentualnie "psiknąć" jakimś WD-4 i podłączyć ponownie upewniając się że jest solidnie wpięte.
możliwe że u Ciebie też to pomoże
zbywoj Sympatyk kropek
Imię: Wojtek
Ostrzeżenia: 0/3
Dołączył: 14 Sie 2008
Dni na forum: 112
Posty: 6
Tematy: 4 Skąd: Mława
krzysio_sr miałeś rację. Nie łączyła mi kostka przy bezpiecznikach. Przy okazji zaczął działać mi centralny zamek którego nie potrafiłem naprawić
Dzięki wielkie za pomoc
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach